niedziela, 24 czerwca 2012

"muzyka ciszy"



" Są takie dni, kiedy czuję się w radiu jak w zamkniętej puszce. Myślę o ucieczce, z trudem mówię najprostsze zdania, brak mi motywacji. (...) Ktoś z kolegów radiowców czasem zapyta: " Niedźwiedź, a co Ty tak smutno grasz?", albo powie:" Zaraz milion Polaków popadnie w depresję". Nie odpowiadam.
Kompiluję kolejną listę z "muzyką ciszy". Dziś wyglądałaby tak:

(...)
Eric Clapton - River of Tears (CD " Pilgrim",1998)
Znakomita płyta, a utwór " River of Tears" to już klasyk. Zawszę tłumaczę tekst, gdy mam słuchawki na uszach. Może kiedyś odważę się zrobić to na antenie.

Republika - Poranna wiadomość (CD "Nieustanne Tango", 1984)
Udziela mi się niepokój, który budzi ten utwór.

U2 - One (CD "Achtung Baby", 1991)
Gdyby nagrali tylko tę jedną piosenkę, i tak znaleźliby się w historii rocka.

Pink Floyd - " On the turning way"(CD " A Momentary Lapse Of Reason", 1987)
Tę płytę kupiłem w Nowym Jorku, w Tower Records na Broadwayu (skrzyżowanie z 4th Street). Był wrzesień. Takich chwil się nie zapomina.
(...)
Toto-" While My Guitar Gently Weeps" (CD "Through The Looking Glass, 2002)
Jeden z moich ulubionych śpiewających gitarzystów Steve Lukather i genialna kompozycja George'a Harrisona.
(...)
Genesis - " Entangled" (CD "A Trick Of The Tail", 1976)
Moja ulubiona płyta Genesis. I wspomnienia z akademika przy alei Politechniki w Łodzi. NIeprzespane noce przed sesją egzaminacyjną i muzyka, która ratowała mi życie.
(...)
Led Zeppelin - "Since I've Been Loving You" (CD "Led Zeppelin III",1970)
Jeden z najwspanialszych utworów blueasowych w historii rocka.

The Beatles- Because (CD "Love", 2006)
Niezwykła wersja piosenki, której pierwotne wykonanie znalazło się na legendarnej płycie "Abbey Road".

Wishbone Ash - Persephone (CD "There's The Rub", 1974)
Klasyk brytyjskiego rocka jak "Everybody Needs A Friend".

Pink Floyd - "Wish You Were Here" (CD "Wish You Were Here, 1975)
Ten utwór powinien otwierać albo zamykać audycje z " muzyką ciszy". "

***


***
Pan Marek urzekł mnie tym razem nie swym głosem, a piórem.
Rzadko zdarza mi się przeczytać książkę od deski do deski w jeden dzień,
dziś połknęłam " Nie wierzę w życie pozaradiowe" jednym kęsem.
Pan Marek tak pięknie pisze.
Przeczytałam książkę, dowiedziałam się dużo, dowiedziałam się nic.
Autobiografia nie obnażająca prywatnego życia autora.
Jestem zaintrygowana.


W tym swoim zaintrygowaniu założyłam słuchawki na uszy i pozwoliłam dźwiękom wlać mi się do głowy. Wędrując po "googlowych archiwach" Trójki wpadłam na niektóre audycje Marka Niedźwiedzkiego, czy też" Piotra Kaczkowskiego Nocą". 
Radiowcy tak przyjemnie łaskoczą uszy. Muzyka tak cudownie wypełnia ciało.
Jestem muzycznie rozpieszczona.


Inspirując się listą pana Niedźwiedziego postanowiłam stworzyć własny spis utworów, składających się na moją listę, która tutaj kompletnie nie jest związana z żałobą, tak jak jest w przypadku Trójki. 
W mojej " muzyce ciszy" zamieszczam utwory, których najlepiej smakować w nocy.
Gdybym była radiowcem, tak pewnie wyglądałaby moja nocna audycja:

Pink Floyd -Echoes ("Meddle",1971)
" Spotykają się dwa obce spojrzenia. Jestem Tobą, a ten kogo widzę to ja."
Zaglądam głęboko w oczy 23 minutom muzycznego geniuszu.
Jeden z najlepszych utworów wszech czasów. 
Na dobry początek.

Nick Cave and the Bad Seeds - Oh Children ("The Lyre of Orpheus", 2004)
Nick Cave niezależnie od piosenki głosem sprawia, że zaczynam się zastanawiać. W przypadku tej piosenki dochodzi rytmiczny "pogłos" gdzieś w tle, subtelne pianino i zaciskające gardło chórki. 
6 minut i 39 sekund głębokiego zastanawiania się.
Mimo wielu odtworzeń do tej pory jeszcze nic nie wymyśliłam.

Pink Floyd - Julia Dream ("Relics", 1971)
Rozmarzony, nieco odległy wokal przypomina mi cudowne zawieszenie między snem a jawą 
wypełniające otępiałe z zakochania ciało.

Radiohead - Videotape ("In rainbows", 2007)
Słuchane gdy na plecach czuję oddech diabła.
 Momentami, gdy wydaje mi się, że już wyciąga po mnie dłoń.

Pantera - Planet Caravan (" Far Beyond Driven", 1994)
Kojarzy mi się największą magią, jaką w życiu miałam okazję poznać 
i z miesiącami, w które wciąż nie mogę uwierzyć.

Wishbone Ash - Errors of My Way (" First Light", 2007)
1:05 i chyba nie muszę pisać o co chodzi.
Ścisk serca, zacisk oczu i delikatne kiwanie głową.

Radiohead - How to Disappear Completely (" Kid A", 2000)
Gdy chcę zniknąć, znikam całkowicie.

Jeff Buckley - Forget Her (" So Real", 2007)
Z ogromnego żalu za Jeffem Buckley'em.

Pink Floyd - Careful With That Axe, Eugene (" Live At Pompei", 1972)
Przedzieram się przez wysokie śniegi nocą. Wieje wiatr, odmrożony nos i stopy.
Za każdym razem w inny sposób, za każdym razem w tym samym momencie -
- 3:09, ginę gdzieś w zamieci.

Archive - Again (" You All Look The Same To Me",2002 )
Nie potrafię przerwać 17minutowego nagrania.
 Nie potrafię nie na słuchawkach, nie potrafię robić cokolwiek innego. 
17 minut prywatnego dialogu z muzyką.

Pink Floyd - "Wish You Were Here" ("Wish You Were Here", 1975)
Ten utwór powinien otwierać albo zamykać audycję z "muzyką ciszy".





***





Fotografie:
1 - jezioro St. Moritz, Szwajcaria
2,3,4,5 - kadry uchwycone w burzowy dzień nad Jeziorem Como, Włochy



5 komentarzy:

  1. Zawsze zastanawiałem się jak scharakteryzować PanaMarkową autobiografię. Czytając Twoją notkę natrafiłem na zdanie: "dowiedziałam się dużo, dowiedziałam się nic" i to jest właśnie to, czego ja nie potrafiłem nazwać. Dzięki!
    Czytając książki kopiuję sobie fragmenty, które mnie rozśmieszają, skłaniają do refleksji. Pozwolę sobie przekleić kilka z "Nie wierzę w życie pozaradiowe":
    "— Czy pani Dłubała?
    — Tak. Przy telefonie.
    — To niech pani dłubie dalej".
    "Grzybów już nie ma, za to wysypały płyty".
    "Lepiej być u mnie, kiedy mnie nie ma".
    "Wącham okładki płyt kompaktowych (halo, doktorze!). Najintensywniej pachną wydawnictwa
    z Kanady i okładki płyt analogowych".
    "Żyję tak, by nie krzywdzić innych, i chowam się, kiedy ktoś próbuje krzywdzić mnie".

    Książkę też łyknąłem w jeden wieczór. Za krótka!
    Z Trójkowych wydawnictw polecam obie książki Manna oraz "Przy mikrofonie" Piotra Kaczkowskiego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytając cytowane przez Ciebie fragmenty za każdym razem się uśmiechałam- też mnie urzekły w czasie lektury. Manna już mam przeczytanego, ale muszę przyznać, że Niedźwiedzki piórem bardziej przypadł mi do gustu. " Przy mikrofonie" póki co pozostaje marzeniem, które mam nadzieję jak najszybciej spełnić... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja napisze, że zdjęcia rewelacyjne. Genialna konwersja do B&W i bardzo dobre kadry.
    Notki nie komentuje, zwłaszcza że minimum 7 z 11 kawałków Twojej playlisty pochodzi wiadomo od kogo... :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Muzyka ciszy? Max Richter - Sarajewo. Zdjęcia trafione we wszystko, kadrami, brakiem koloru. Dobra notka, na plus, bardzo plus. Jeszcze do niej wrócę, sobie przesłucham każdej piosenki po kolei, a potem jeszcze poczytam "Przy mikrofonie".

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedynka i czwórka w biała ramę ze starego drewna i na ścianę w dużym rozmiarze :]

    OdpowiedzUsuń