niedziela, 3 maja 2015

On mówi to!


Przechodząc przez pasy w drodze na spotkanie z Andrzejem pomyślałam, że pokroję go na 4 części. Myśl o ćwiartowaniu jako czymś potencjalnie ciekawym na zdjęciach dodała mi otuchy i typowy stres przedzdjęciowy zniknął już przed spotkaniem. Po kilku chwilach rozmowy przypomniałam sobie, że Andrzej jest przecież... Andrzejem, więc cały delikatny stres związany z kontaktem 1vs.1 całkowicie wyparował. Portretowanie ludzi, to nie tylko portretowanie ale również szansa na zobaczenie drugiego człowieka i nauczenie się czegoś. Andrzej jest jedną z tych osób, przy której po pewnym czasie trwającej rozmowy przebywa się w pozytywnej chmurce przeczucia, że wszystko jest możliwe. Mam wrażenie, że akcja 42 do szczęścia, dzięki której się poznaliśmy, jest złożona głównie z takich osób. Andrzej prowadzi szkolenia dla osób fizycznych i  firm związane z usprawnianiem działania i public speakingiem, więc tym razem robienie zdjęć polegało na moim użalaniu się, że panikuję przed wszelkimi przemówieniami publicznymi w momencie gdy spotykam się ze ścianą ludzi patrzącą prosto na mnie. Słuchał mnie, w między czasie kilka razy spojrzał w obiektyw, rozmowę przerywał dźwięk migawki, po czym odpowiadał na moje pytania. Z mojego punktu widzenia  zdjęcia ostatecznie stały się jedynie produktem ubocznym przesympatycznego spotkania. Niesamowicie cieszę się z tej sesji również dlatego, że w końcu, po długiej przerwie, na moich zdjęciach pojawił się facet, co zachęciło też kilku innych do napisania do mnie i umówienia się na portretowanie.
  Fotografia portretowa nie jest tylko dla kobiet, piszcie, odzywajcie się i twórzmy coś fajnego z każdym, kto tylko ma na to ochotę! :)

 Andrzej prowadzi stronę Ja mówię TO , którą można również śledzić na facebooku i na której można przeczytać o nim znacznie więcej - zdecydowanie warto! Niżej znajdziecie kilka zdjęć z naszego czwartkowego spotkania. :)








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz