piątek, 30 listopada 2012

comfortably numb


Taki smutny jesteś Krakowie, taki smutny gdy przyszedł listopad i w mieszkaniu skończył się cukier do słodzenia herbaty.


Zamyślony w tysiącach swoich głów. Oddalony i zamknięty w sobie.


Spotykam Cię czasem rano, gdy idę po chleb do sklepu. Jesteś jednocześnie senny i gotowy do walki. Masz wyzywające spojrzenie ale pięści bezradnie opuszczone.


Czasem, gdy wyrwiesz się z otępienia krzykniesz:
"Uwaga, jedzie tramwaj!"
Co dalej, już wiem...
Gdy jedzie, ziemia się trzęsie.
Trzęsie się cały nasz świat.


Taki jesteś nieobecny a ja aż pękam od opowieści przygód, które mi się w Tobie przytrafiły. Opowiadałabym godzinami, szczebiotała i śmiała się. Radość, radość, radość. Nie mogę przestać a Ty masz znudzoną minę i chyba nawet mnie nie słuchasz.


Krakowie, Krakowie, nie daj się szarej jesieni!
 Rozchmurz się nieco! :)








***

Mirek dorzucił kilka moich zdjęć do swojego nowego, Dżindżerowego wpisu. Zachęcam do przeglądania tu a Mirkowi dziękuję za zabranie mnie ze sobą na spotkanie z Dżindżerami i nieocenioną pomoc przy moim niezdarnym robieniu backstage'owych zdjęć.   :)

1 komentarz:

  1. nie takich niezdarnych! nam się bardzo podobają! profesjonalnie wszystko wygląda, dzięki tym backstage'om.

    a co do tego wpisu, jestem zakochana. szczególnie w panu za kierownicą. bardzo ładne reporterskie ujęcia. krajobrazy, jak krajobrazy, uliczki, alejki i ławeczki, nie przepadam z zasady - ale zdjęcia streetowe <3 "dokąd iść" naj.

    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń