piątek, 4 listopada 2016

Kilka słów i widoków na jesienne wieczory

Naszła mnie ochota, żeby podzielić się dzisiaj czymś innym - w końcu po co zamykać tego bloga w konkretnej szufladce. Niżej przedstawiam kilka książek i seriali, które zapełniały mi ostatnio czas między podróżowaniem i udawaniem, że piszę pracę magisterską. :)



Jessie Burton - The Muse

Znalezione obrazy dla zapytania jessie burton the muse
                                                     Spacerując latem po Edynburgu dość regularnie przekraczaliśmy próg księgarni Waterstones. Znikaliśmy między półkami i tworzyliśmy sobie listy książek do przeczytania. W przypadku książki The Muse padłam ofiarą przepięknej okładki. Wzięłam ją kilka razy do ręki, przekartkowałam, przeczytałam opis na tylnej okładce i odłożyłam próbując się przekonać, że nie będę miała na nią miejsca w bagażu. Kilka wieczorów później weszłam na stronę Amazona i zamówiłam ją jednym kliknięciem na Kindle'a przechytrzając tym sposobem ograniczony rozmiar mojej walizki. Książka łączy w sobie dwa wątki - jednym z nich są losy młodej dziewczyny z Trinidadu, która w latach 60tych przyjeżdża do Londynu i próbuje stanąć na nogi dostając pracę w galerii. Po pewnym czasie do tejże galerii trafia tajemniczy obraz prowadząc całą historię do drugiego wątku dziejącego się w latach 30tych w Hiszpanii. Zawsze lubiłam książki łączące w sobie dwie osie czasu, które z każdą kolejną stroną wyjaśniają na czym polega ich powiązanie. Odrobina sytuacji społecznej w Londynie z lat 60tych, trochę hiszpańskiego ciepła, przewijająca się sztuka, kilka mniejszych wątków romantycznych i jak to zwykle bywa - łamiąca serce prawda odkryta pod koniec książki. Sama w sobie może nie jest górnolotnym arcydziełem, ale zdecydowanie ma "to coś" co sprawiało, że codziennie po pracy wracałam do mieszkania z myślą o tym, że będę czytać, czytać, czytać... :)






Ian Rankin - Knots and Crosses


634407
Detektyw Rebus, niegdyś służący w brytyjskim Special Air Service, mieszka teraz w Edynburgu chowając się przed wspomnieniami w jednym z dziesiątek szkockich pubów pijąc stanowczo za dużo i paląc bezmyślnie papierosa za papierosem. W mieście od jakiegoś czasu giną dziewczynki porywane przez seryjnego mordercę rozpoznawalnego przez użycie sznurów z supłami. Anonimowe listy zawierające skrzyżowane zapałki i małe supły początkowo irytują detektywa, w pewnym momencie zdaje sobie jednak sprawę z tego, że mogą mieć coś wspólnego ze zniknięciami dzieci. W przypływie paniki Rebus odkrywa, że jego córka może być następną ofiarą mordercy, a podawane mu pod nos podpowiedzi mogą pomóc ją znaleźć. Ian Rankin jest szkockim pisarzem mieszkającym obecnie w Edynburgu. Jest nieodłączną częścią miasta, której przy odrobinie zainteresowania literaturą nie da się nie zauważyć. Opisuje budynki, ulice, sklepy i fastfoody, które istnieją. Ma nawet swój ulubiony pub, The Oxford Bar, który umiejscawia również na stronach swoich książek. O Rankinie wspomniała mi mama na samym początku mojej przygody z Edynburgiem. W trakcie czytania tej książki szwendałam się po mieście śladami Rebusa, chodząc ulicami, skrótami, placami, które były opisane w książce. Supełki i krzyżyki są klasycznym kryminałem, po którym mijając ludzi na ulicy przez chwilę zastanawiałam się czy nie są seryjnymi mordercami... :)






Nick Cave - The Sick Bag Song




Nick Cave jest trochę dziwny. Zbyt mroczny, zbyt niezrozumiały, lekko niepokojący. Jednak gdy za oknem pada deszcz, w głowie nieco się chmurzy a nastrój robi się bardziej literacki niż zwykle, przychodzi czas na słuchanie Cave'a. Inaczej odbieram jego teksty w zależności od nastroju. Czasem znajduję zdanie, które mnie momentalnie zachwyca. Czasem czytam i czytam nie rozumiejąc w najmniejszym stopniu co autor miał na myśli. The Sick Bag Song jest najzwyczajniejszym na świecie zbiorem zapisków na jednorazowych torbach papierowych, które pierwotnie miały spełnić swoje przeznaczenie w przypadku choroby lokomocyjnej, udało im się jednak pochłonąć nieco głębsze znaczenia i wartości. Wszystkie zostały zapisane w trakcie trasy koncertowej po Ameryce. Jest to typowy zbiór opowiadań na jedno posiedzenie. Trochę nie wiadomo o co chodzi, trochę kiwam głową bo wiem, że Cave, że sztuka niezrozumiana, artyzm i smutek, a trochę się zachwycam myślą, zdaniem i autorem.  






Sławomir Mrożek - Na pełnym morzu






Mała tratwa, pełne morze, trzej rozbitkowie, kogoś trzeba zjeść. Jednoaktowa sztuka Mrożka zawiera wszystko, co można w Mrożku pokochać. Trzej bohaterowie próbują znaleźć sposób na wybranie osoby do zjedzenia, każdy wygłasza przemówienie na temat tego, że to nie powinien być on, w końcu głosują lecz głosowanie zostaje unieważnione z powodu niezgadzającej się liczby czterech głosów. Ostatecznie dwóch rozbitków próbuje wywrzeć presję na trzecim, żeby zgodził się zostać zjedzony. Niepoprawne, pochłaniające, typowe dla Mrożka - przyjemny sposób na spędzenie jednego wieczoru. :)


Olivia Rivers - Tone Deaf

Znalezione obrazy dla zapytania tone deaf olivia

Jego świat jest muzyką. Jej świat jest cichy. - to opis, który zachęcił mnie do sięgnięcia po tą książkę. Oczywiście nie wspominając o okładce, na którą wpadłam wcześniej przeglądając Instagrama. Nie ma co udawać, tak samo jak przychodzi czas na obejrzenie lekkiego filmu, tak i czasami potrzebuję lekkiej książki. Z nastolatkowego romantyzmu trudno wyrosnąć na dobre, więc książka, która łączy w sobie muzykę, przystojnego chłopaka z gitarą, nienaturalną liczbę negatywnych czynników i kompletnie głuchą dziewczynę, która przez przypadek ląduje na koncercie odczuwając jedynie wibrujący bas jest czymś co delikatnie mnie przyciągało. Z racji tego, że cały zeszły tydzień i tak siedziałam w domu ze skręconą kostką pozwoliłam sobie pochłonąć tą książkę w dwóch kęsach. Niby się nie angażowałam, niby wiem, że takie to głupiutkie i leciutkie ale warknęłam na Oskara całkiem poważnie gdy coś ode mnie chciał akurat kiedy docierałam w książce do momentu pierwszego pocałunku. No cóż... czasami potrzeba czegoś co poprawi nastrój wzbudzając najróżniejsze emocje. :)






The Fall 


The Fall jest  serialem psychologicznym, którego akcja toczy się w Belfaście skupiając się na dwóch centralnych postaciach - seryjnym mordercy, granym przez Jamiego Dornana, oraz pani inspektor graną przez Gillian Anderson. Pomijając naprawdę dobry kryminalny scenariusz, to, moim zdaniem, najlepszą częścią tej produkcji jest Dornan. Odstawiając całkiem na bok dość wątpliwą sławę uzyskaną dzięki roli w 50 twarzy Grey'a, w tym serialu można zobaczyć niesamowicie utalentowanego i inteligentnego  aktora w pełnym rozkwicie. Myślę, że gdyby nie tak imponująca i wiarygodna rola, to serial z pewnością nie byłby aż tak dobry. 








Victoria

Znalezione obrazy dla zapytania victoria bbc
Serial w bardzo luźny sposób przedstawia losy młodej, jeszcze szczęśliwej i uroczej Wiktorii od czasu wstąpienia na tron do pierwszych momentów po ślubie z księciem Albertem. Victoria jest zdecydowanie bardziej nastawiona na zachwycone wątkami romantycznymi młode dziewczyny niż na osoby szukające historycznych faktów, co nie zmienia tego, że przyjemnie i lekko się ją ogląda. Troszkę zbyt głupiutko przedstawiona Wiktoria, nieco przerysowane i nadużyte motywy romantyczne, znaczne pominięcie rzeczy faktycznie historycznie istotnych ale i tak... czekałam na każdy odcinek z wielką niecierpliwością. :)

Black Mirror







Znalezione obrazy dla zapytania black mirror
Black Mirror w tej chwili składa się już z trzech sezonów. Każdy odcinek opowiada inną historię opartą na niefortunnym rozwoju cywilizacji, pokazując różne sytuacje społeczne, do których może dojść jeśli nic się nie zmieni. Może to być zbyt duży wpływ technologii na życie, czy też wielka potrzeba bycia akceptowanym przez maniakalne zbieranie lajków, Jest to jeden z tych seriali, po obejrzeniu którego zastanawiam się co tak właściwie wyprawiam z własnym życiem. Co jest nie w porządku, co rozwija się w złą stronę, nad czym lepiej zapanować. Serial ma oczywiście odcinki lepsze i słabsze ale bez wątpienia pozostawia jedną reakcję: wow....








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz